Goczałkowice Zdrój a więc uzdrowisko, zbiornik w Goczałkowicach- ujęcie wody dla Śląska, Ogrody Kapias- główna atrakcja. Kim jest ów Kapias? Protoplasta odnotowany w Wikipedii był naczelnikiem gminy w latach dwudziestych XX wieku. Bronisław Kapias założył w 1979 roku kwitnące dziś, dosłownie i w przenośni, ogrody. Pasjonat, hobbysta… Z Pewnością. Po co ten wstęp skoro mam […]
Ogrody Kapias- jak rodzinnie spędzić dzień w otoczeniu natury
Ponieważ już od dłuższego czasu prognozy zapowiadały piękny, prawie letni weekend, musieliśmy wykorzystać tę okazję na kolejną wycieczkę. Tym bardziej, że ostatnio okazji do wspólnego spędzania czasu mamy naprawdę niewiele. Zależało nam na miejscu gdzie moglibyśmy spokojnie pospacerować, zjeść coś dobrego. No i żeby tym razem było w miarę blisko, nie mieliśmy bowiem ochoty na […]
Dolina Charlotty z dziećmi, czyli nie samymi koncertami człowiek żyje…
Szukając atrakcji, które moglibyśmy odwiedzić w czasie naszego pobytu w Darłowie natknęłam się właśnie na kompleks hotelowy Dolina Charlotty . Może wstyd się przyznać, ale to miejsce nie tylko nie kojarzyło mi się z niczym oprócz widzianych parokrotnie reklam festiwalu. Nie wiedziałam nawet na dobrą sprawę, w którym miejscu naszego kraju się znajduje. Aż tu nagle nadarzyła […]
Polskie morze poza sezonem, czyli kolejny pomysł na wakacje z małym dzieckiem
Gdyby komuś przypadkiem przyszło do głowy, że w tym roku wystarczy mi już wojaży, spieszę wyprowadzić go z błędu. Ostatni tydzień mojego urlopu rodzicielskiego postanowiłam spędzić bowiem nad… polskim morzem. Żeby było zupełnie po mojemu, czyli trochę na wariata, to: a) Pojechałam tam nie tylko z Klarką, ale także z moją siostrą i jej siedmiomiesięcznym […]
Ale czad!- czyli o tym, czy do tej Chorwacji w ogóle warto się wybrać
Po dwudniowym postoju w austriackim Grazu wyruszyliśmy do Chorwacji. Znam kozaków, którzy jednym ciągiem pokonują trasę z Polski do kraju wicemistrzów świata w piłce nożnej, ale podróżując z małym dzieckiem nie polecam. To raczej awykonalne a na pewno bardzo męczące i niebezpieczne. Minąwszy granicę Słowenii z Chorwacją, kilkanaście kilometrów dalej, z moich ust wydobywały się […]
Mali Losinj- Poljana Camping Village Resort, czyli gdzie nas wywiało w tej Chorwacji
Z moich obserwacji wynika, że ludzie dzielą się an takich, którzy lubią aktywny wypoczynek, a tym samym kempingi, i takich, którzy nie wyobrażają sobie wakacji bez tak zwanych luksusów, czyli leżak, basen, wóda i żarcie bez ograniczeń. Ci pierwsi, do których należę, też czasem lubią sobie poleżeć i nie odżegnują się od wypasu raz na […]
Słowacka Karczma warta grzechu
Bratysława – miasto, w którym przysłowiowy „PRL”, albo wprost CSRS miesza się ze współczesną Unią Europejską. Bardzo się miesza. Słowacy wygrzebują się z komuny chyba wolniej niż my, ale za to mają EURO – walutę, której im zazdroszczę. Moje obserwacje dotyczą szeroko pojętej infrastruktury, tej, za którą odpowiada państwo. Prywatna inicjatywa zaś, raźno dogania i […]
Bratysława- najbrzydsza stolica Europy?
Tegoroczna wizyta nie była moją pierwszą w Bratysławie. Poprzedni raz odwiedziłam ją podczas szkolnej wycieczki w liceum. Ponieważ jednak oprócz posągu Napoleona nie pamiętałam z niej praktycznie nic, chętnie postanowiłam zwiedzić stolicę Słowacji po raz drugi. Tym razem już bardziej świadomie. Opinii na temat tego miasta naczytałam się bardzo wiele, łącznie z tą, że jest […]
Graz-nasze wrażenia
Ponieważ trasa do Chorwacji od samego początku wydawała nam się nie do przebycia bez możliwości noclegu po drodze, nasz wybór padł na Graz. Nieco przypadkowo, przyznam szczerze. Nigdy jakoś nie marzyłam szczególnie o zwiedzeniu tego miejsca. Szukałam po prostu miasta, które znajdowałoby się mniej więcej w połowie trasy. Ponieważ chcieliśmy przeznaczyć cały dodatkowy dzień na […]
Hostel a sprawa polska
Uwaga! Piszę na zadany temat: „Hostel a rodzinny wyjazd” No cóż … Do tej pory „hostel” kojarzył mi się z dwiema kwestiami: 1. amerykańskim filmem grozy z 2005 roku, pod tym samym tytułem, oraz 2. licealną wycieczką na Leskowiec sprzed 30 lat, gdzie grupowo spędziliśmy wesołą noc. Oba skojarzenia są częściowo trafne. Pierwsze, bo mieszkałem […]