O zwiedzaniu Ostrawy Maciek mówił mi już w zeszłym roku. Bo blisko, tyle razy przejeżdżaliśmy tamtędy jadąc na wakacje… Co jednak ciekawego może być do zobaczenia w typowo przemysłowym mieście. Po poszperaniu w necie okazało się jednak, że całkiem sporo… Dlatego kiedy tylko udało nam się wygospodarować wolny weekend- ruszyliśmy…. I było naprawdę super. Hotel, […]
Rodzinny obiad w „Chochołowym Dworze”
Mijam ten przybytek dwa razy dziennie. Wiedziałem, że to spory, stylizowany na góralski budynek, ale… nie wiedziałem, że to KOMBINAT. Dopiero w minioną niedzielę, gdy miałem okazję wraz z Klarką okrążyć Dwór, powaliła mnie jego objętość. Toż to prawdziwa hotelarsko- gastronomiczna fabryka!!! Ale fabryka sprawnie działająca, choć klientów mnóstwo. O kilku mankamentach na końcu relacji. […]
Gibscy polecają- co zjeść w Bochni…
Żona powiedziała: „W Bochni pójdziemy do Baru Szałaput…”. Oczyma wyobraźni ujrzałem „Jadłodajnię u Krysi” i bar mleczny „Twarde jajo”. „Spoko”- mruknąłem, pewnie nic lepszego tam nie ma. I tutaj się nie pomyliłem. Bar Szałaput jest miejscem położonym niemal w rynku i łatwo go znaleźć bo sąsiaduje z zakładem pogrzebowym, który dysponuje pięknym szyldem. Ponadto przybytek ów […]
„Arthropoda”, czyli jak trafiliśmy do królestwa motyli….
Dzisiaj raczej nie będzie zbyt długo nie jestem bowiem specjalistką w dziedzinie, którą chcę poruszyć. Niemniej miejsce, które odwiedziliśmy na pewno warte jest tego by o nim wspomnieć i je polecić. Na krótką wycieczkę lub do odwiedzenia przy okazji. O czym mowa? O Muzeum Motyli w Bochni. Ponieważ prognozy pogody na weekend nie były najlepsze, szukając miejsca […]
Moje Wielkie Ateńskie Ferie
A było to tak. W podróż wyruszyłam otoczony wianuszkiem niewiast, jak zwykle. Już wtedy wiedziałem, że nie mam nic do powiedzenia i jest to stan, który bardzo lubię. Ja nic nie wiem, nie znam się, mogę ponieść walizkę. Jest jednak jeden warunek pozwolenia sobie na taką ironię… trzeba mieć doskonale przygotowaną do podróży partnerkę. Kolejna […]
Czupi na górskim szlaku- z Brennej do Chaty Wuja Toma
Kiepsko, oj kiepsko pod względem górskich wypraw wypadła nam tegoroczna zima. Trochę skupiliśmy się na innych kierunkach wyjazdów, trochę natomiast przeżywamy chyba właśnie najgorszy z górskich etapów u Klarki. Nosidło już nie bardzo (bo nudno), na nogach ok, ale pod warunkiem, że niezbyt długo i może po drodze obejrzeć dokładnie każdy patyczek i kamyczek. Wybór […]
Metrem wokół Aten, czyli o tym jak Gibscy trafili do Pireusu
Nasz wyjazd do Grecji to jednak nie tylko zwiedzanie Aten, w przerwie między oglądaniem starożytnych ruin postanowiliśmy bowiem odwiedzić Pireus. Dojazd nie stanowi żadnego problemu ponieważ bezpośrednio do Pireusu dojeżdża jedna z linii ateńskiego metra. Tak więc ok. 30 min w wagonie i jesteśmy na miejscu. Niestety wrażenie po wyjściu z peronu nie jest zbyt […]
Ateny- miasto cudów i … brudu vol. 2
Było trochę narzekania- teraz czas spojrzeć na naszą wycieczkę z tej drugiej, zachwycającej strony. Bo choć dla mnie Ateny to miasto raczej na jednorazową wyprawę, na pewno warto. Zwłaszcza w sezonie zimowym. Podczas naszego pobytu słońca nie brakowało, temperatura oscylowała w granicach 15 stopni, uważam to więc za idealny klimat na zwiedzanie miasta. Wiem, że […]
Ateny- miasto cudów i…. brudu vol. I
Ateny zawsze już będą miały dla mnie słodko- gorzki smak a cudowne wrażenia z podróży przeplatać się będą z pewnym rozczarowaniem. Wszystko za sprawą kieszonkowca, którego ofiarą padliśmy. Owszem, wiedziałam, że trzeba tu szczególnie uważać na rzeczy osobiste. Ale małe dziecko, wózek, tłok w metrze… Wszystko to uśpiło naszą czujność na tyle, że na stacji […]
Tego jeszcze nie było… Czupi w samolocie
Po wielu wyprawach samochodowych, tych bliższych i tych dalszych, przyszła pora na pierwszy lot Czupi samolotem. Mimo, iż starałam się przygotować do tej podróży jak najlepiej, nie ukrywam, że byłam pełna obaw. Jak moje energiczne dziecko da radę ponad dwie godziny wysiedzieć u mamy na kolanach? Czy zmiany ciśnienia nie będą jej zbyt mocno dokuczać? […]