Dwie „Michy”

Zacznę od końca. Tuż przed wyjściem z baru „Micha” Katowice moja żona rzekła: „Dwa lata czekałam aby zjeść takiego bajgla jak w Gliwicach”. Tu recenzja mogłaby się skończyć przyznaniem pięciu gwiazdek, ale gwoli formalności… … Dwa lata temu w Gliwicach, nieopodal tamtejszej Palmiarni odkryliśmy bar „Micha”. Prostota i minimalizm wnętrza oraz bogactwo zdrowych smaków na […]

Continue Reading

„Górny Śląsk na przestrzeni dziejów”, czyli do jakiego muzeum warto zabrać dziecko…

Ponieważ w trakcie naszej ostatniej wizyty Muzeum Śląskie zrobiło na nas naprawdę dobre wrażenie postanowiliśmy iść za ciosem i tym razem zwiedzić wystawy stałe. O ile sztuka polska czy historia teatru to dla małego dziecka po prostu oglądanie kolorowych obrazków, o tyle Śląsk na przestrzeni dziejów to już zupełnie inna bajka, robiąca wrażenie chyba na […]

Continue Reading

Nadrabiamy wieloletnie zaległości…

O ile w Ojcowskim Parku Narodowym do tej jesieni nie byłam chyba kilkanaście lat, o tyle w tym roku postanowiłam nadrobić to z nawiązką. Tym razem, korzystając z końcówki sezonu i tego, że sama nigdy tego miejsca nie odwiedziłam, wybraliśmy się do Groty Łokietka. Wystartowaliśmy z parkingu Złota Góra, który jest świetną alternatywą la tego […]

Continue Reading

Czupi na górskim szlaku- na Klimczok ze Szczyrku

W ostatnim czasie wybierając nasze wycieczkowe trasy staram się decydować na takie, które przynajmniej w jedną stronę Klarka da radę przejść całkowicie samodzielnie. Niestety, 15 kg plecak, choćby nie wiem jak słodki, na dłuższe trasy jest już mało komfortowy. Tym razem znowu wybraliśmy się w Beskid Śląski z zamiarem zdobycia Klimczoka, a dokładniej schroniska pod […]

Continue Reading

Cudze chwalicie vol. 2

Idąc za ciosem, po ostatniej wizycie w Ojcowskim Parku Narodowym, postanowiliśmy połazić nieco po innych okolicznych terenach, czyli podkrakowskich dolinkach. Na pierwszy ogień poszła Dolina Kobylańska. Po pierwsze- bo malowniczo, po drugie- płynący przez całą długość doliny strumyk stanowi dodatkową atrakcję dla małych turystów. My zaczęliśmy naszą wędrówkę od strony Kobylan gdzie na specjalnie przygotowanych […]

Continue Reading

Cudze chwalicie….

Dzisiejszy wpis okazuje się dowodem na to, że znane porzekadło, iż „cudze chwalicie, swego nie znacie” ma w sobie wiele racji. Gibscy nie okazali się w tej kwestii wyjątkiem. Złaziliśmy z Klarką Beskidy, byliśmy w Tatrach (także zimą) a jakoś zupełnie zapomnieliśmy o Ojcowskim Parku Narodowym, do którego mamy dosłownie rzut kamieniem. A że osławiona […]

Continue Reading

Z wizytą wśród alpak….

Wizyta w Alpakarium chodziła za mną już od jakiegoś czasu. Mimo, iż poza zoo nie miałam z tymi wdzięcznymi stworzeniami za wiele do czynienia, uważam że są magnetyzująco piękne. Dlatego, kiedy siostra wysłała mi linka reklamującego „spacer z alpakami” nie zastanawiałam się długo. Jeziorkowo, bo tak nazywa się miejsce, które organizuje tego rodzaju atrakcje, znajduje […]

Continue Reading

Co robić w okolicach Lubniewic… atrakcje nie tylko dla rodzin z dziećmi.

Po ostatnim wpisie można odnieść mylne wrażenie, że nasze tegoroczne wakacje nie należały do najbardziej udanych. Nic bardziej mylnego. Smutek budzi wprawdzie totalna niechęć do wykorzystania potencjału całkiem przyjemnej miejscowości, my jednak znaleźliśmy tam wszystko, czego było nam trzeba. W znaczącej części dzięki ośrodkowi Zielony Cypel, pod nosem mieliśmy bowiem zarówno kąpielisko z piaszczystą plażą, plac […]

Continue Reading

Pożegnanie…

Lubniewice to miejsce, do którego czuję sentyment i do którego wracam. Dlaczego? Pewnie dlatego, że będąc 7-8 latkiem byłem tam o raz pierwszy z rodzicami i siostrą spędzając niezapomniane wakacje. Nauczyłem się pływać, wchodzić na kajak na środku jeziora… itd. itp. To było 40 lat temu i wtedy Lubniewice wyglądały tak jak na filmie „Sztuka […]

Continue Reading