Przyznać muszę już na wstępie, że do tej wycieczki jakoś szczególnie mi się nie spieszyło. W sumie może nie do samej wycieczki, ale do zdobywania tego akurat szczytu. Równica, mimo iż nigdy wcześniej tam nie byłam, kojarzyła mi się z totalną komercją i tłumami, które samochodami podjeżdżają na niedzielny obiad przy okazji robiąc sobie 15- […]
Czupi na górskim szlaku- z Brennej na Horzelicę
Jak wspominałam już we wcześniejszym wpisie jesień często upływa nam pod znakiem górskich wędrówek, listopad więc też postanowiliśmy powitać na górskim szlaku. Kontynuując projekt zdobycia korony Beskidu Śląskiego tym razem wyruszyliśmy na Horzelicę, szlakiem z Brennej. Na całej trasie towarzyszył nam szlak koloru zielonego, do którego w pewnym momencie dołącza też kolor czarny a wycieczka […]
Czupi na dwóch kółkach- przez piaski pustyni
No i przyszedł dzień, w którym postanowiliśmy zakończyć nasz sezon rowerowy. Jak na pierwszy wspólny rok na dwóch kółkach był on jednak naprawdę bardzo udany. Zaczynaliśmy go z jednym rowerem na stanie i niezbyt przekonanym do tego typu aktywności Maćkiem, a zakończyliśmy nie tylko wyposażeni w sprzęt dla naszej dwójki, ale także bagażnik rowerowy. I […]
Czupi na górskim szlaku- z Wisły na Trzy kopce Wiślańskie
Nadeszła jesień a wraz z nią Gibscy powrócili w góry. Patrząc z perspektywy kilku ostatnich lat to właśnie jesienią wędrujemy najwięcej po górskich szlakach. I to nie tylko dlatego, że okoliczności przyrody są wtedy szczególnie zachwycające… Jakoś i czasu jest więcej, nie ma bowiem żadnych dalszych wyjazdów, i pogoda dość często dopisuje. Dlatego też w […]
Czupi na szlaku- Dolina Racławki
Już po wakacyjnych wojażach, choć jeszcze w letnim klimacie, wyruszyliśmy na kolejny etap odkrywanie podkrakowskich dolinek- tym razem udaliśmy się do Doliny Racławki. Jest to doskonała propozycja na weekendowy wypad dla wszystkich rodzin, nie tylko tych lubiących wędrowanie , okolica doliny oferuje bowiem naprawdę sporo fajnych atrakcji. Ale od początku. Aby wyruszyć na wycieczkę Doliną […]
Gibscy na „Malinowym Wzgórzu”, czyli jak lubimy podróżować w czasie pandemii…
Jak pewnie wiecie, a przynajmniej ci z Was, którzy śledzą mnie bardziej regularnie tu, na Facebooku lub na Instagramie, nasze tegoroczne wakacje wakacje pierwotnie miały wyglądać zgoła inaczej. Niestety- pandemia pokrzyżowała plany toskańskiego campingu i trzeba było wymyślić coś innego…. Kiedy już zrodził się w naszych głowach pomysł Kaszub, do ogarnięcia pozostała jeszcze jedna kwestia- […]
Gdańsk na jeden dzień z dzieckiem
Będąc na Kaszubach nie mogliśmy odmówić sobie tej przyjemności i chociaż na jeden dzień wyskoczyć do Gdańska. Poniżej przedstawiam Wam wiec subiektywną listę zabytków (i nie tylko), które warto zobaczyć podczas krótkiej, jednodniowej wizyty. A na deser fajne miejsce, w którym można się posilić kiedy zabraknie nam już sił. Zapraszam więc do lektury. Brama Wyżynna- […]
Punkty widokowe Szwajcarii Kaszubskiej
Szwajcaria Kaszubska, jak sama nazwa wskazuje, to nie tylko rozległe lasy i piękne jeziora, ale także liczne wzniesienia, górki i pagórki. I choć nie są to duże wysokości często rozpościera się z nich zapierający dech w piersiach widok. A że należymy do osób, które lubią podziwiać piękno krajobrazu chętnie odwiedziliśmy kilka punktów widokowych. Na mapie […]
… bo nie ma złej pogody, czyli Kaszuby na nieco gorszą aurę
Od jakiegoś czasu raczej wzbraniam się przed wakacjami w Polsce. Nie dlatego, że zwiedzać naszego kraju nie lubię- wręcz przeciwnie, uważam że jest piękny i wyjątkowy. Letnie podróże od zawsze nierozerwalnie łączą się w mojej głowie z obecnością wody i możliwością kąpieli, te a kolei wymagają słonecznej pogody, która w naszym kraju, nawet w miesiącach […]
Śladami Pucia- skansen we Wdzydzach Kiszewskich
Przyznać muszę, iż w pierwotnych planach moich wycieczek po Kaszubach tego miejsca nie było. Prawdopodobnie dlatego, że jest to już bardziej Ziemia Kościerska niż Szwajcaria Kaszubska. Przeglądając jednak folder z okolicznymi atrakcjami, który zastaliśmy w naszym wynajmowanym domku, poczułam się zachęcona. Nawet bardzo. Zresztą 40 km to wcale nie taka duża odległość, tym bardziej, że […]