Metrem wokół Aten, czyli o tym jak Gibscy trafili do Pireusu

Nasz wyjazd do Grecji to jednak nie tylko zwiedzanie Aten, w przerwie między oglądaniem starożytnych ruin postanowiliśmy bowiem odwiedzić Pireus. Dojazd nie stanowi żadnego problemu ponieważ bezpośrednio do Pireusu dojeżdża jedna z linii ateńskiego metra. Tak więc ok. 30 min w wagonie i jesteśmy na miejscu. Niestety wrażenie po wyjściu z peronu nie jest zbyt […]

Continue Reading

Ateny- miasto cudów i … brudu vol. 2

Było trochę narzekania- teraz czas spojrzeć na naszą wycieczkę z tej drugiej, zachwycającej strony. Bo choć dla mnie Ateny to miasto raczej na jednorazową wyprawę, na pewno warto. Zwłaszcza w sezonie zimowym. Podczas naszego pobytu słońca nie brakowało, temperatura oscylowała w granicach 15 stopni, uważam to więc za idealny klimat na zwiedzanie miasta. Wiem, że […]

Continue Reading

Ateny- miasto cudów i…. brudu vol. I

Ateny zawsze już będą miały dla mnie słodko- gorzki smak a cudowne wrażenia z podróży przeplatać się będą z pewnym rozczarowaniem. Wszystko za sprawą kieszonkowca, którego ofiarą padliśmy. Owszem, wiedziałam, że trzeba tu szczególnie uważać na rzeczy osobiste. Ale małe dziecko, wózek, tłok w metrze… Wszystko to uśpiło naszą czujność na tyle, że na stacji […]

Continue Reading

Hospoda w Białej, czyli o tym, że Gibscy nie zawsze muszą się zgadzać

Nie zawsze jesteśmy jednomyślni. Mnie się okrutnie nie podobało, choć nastawienie miałem bardzo pozytywne. Najlepszy dowód, że do knajpy trafiłem dopiero za drugim podejściem. OK. Gdybym przyszedł tam z moimi pięcioma „piwnymi” kolegami i na wstępie przyjęlibyśmy po pięć symbolicznych browarów, a potem wrzucili na ruszt po tłustym langoszu utytłanym w majonezie i tanim keczupie, […]

Continue Reading

Operacja Alfa, czyli o tym, jak Czupi została terrorystą :)

Czekając cały czas na prawdziwą zimę postanowiliśmy kontynuować wyprawę szlakiem zamków polskich. Ponieważ jednocześnie chcieliśmy zajrzeć do czeskiej restauracji, której nie udało nam się odwiedzić podczas ostatniego pobytu, tym razem wylądowaliśmy w Bielsku- Białej. Z powodu trwającego właśnie, gorącego przedświątecznego okresu, z pakowaniem w centrum był pewien problem. Nie ma jednak tego złego co by […]

Continue Reading

Gibscy polecają… magiczna kawiarnia w Będzinie…

Będzin-> Cafe Jerozolima-> oksymoron. Taki ciąg logiczny przychodzi od razu do głowy… chociaż… Od strony ulicy Cafe Jerozolima dosyć skutecznie upodobnia się do swojego miasta. Kawiarniana witryna w ogóle nie przyciąga uwagi. Gdyby nie wcześniejszy internetowy research przeszedłbym  obok nie wiedząc co straciłem. Tak, tak, w środku można tylko zyskać. I to nie tylko dlatego, […]

Continue Reading

Po jaką cholerę w ogóle się tam pchaliśmy vol.2, czyli zwiedzania Zagłębia ciąg dalszy

Po Sosnowcu przyszedł czas na kolejne dziwne miejsce na mapie wycieczek rodziny Gibskich, a mianowicie Będzin. Wybraliśmy się tam pod pretekstem obejrzenia zamku, który z zewnątrz, przyznać muszę, wygląda całkiem obiecująco. Gdyby nie okolica, nad którą góruje, a która do ciekawych niestety nie należy. Będąc w takich miejscach zastanawiam się czasem, czy istnieje granica brzydoty, […]

Continue Reading

Spotkanie wpół drogi, czyli gdzie zjeść między Olkuszem a Krakowem…

Mimo, iż Maciejówkę mijam dwa razy dziennie, nigdy jakoś nie było mi dane zajrzeć do środka. Zdarzyło mi się zostawić nieopodal samochód w zamierzchłych czasach zapuszczania się w skały, słyszałam również, że Kraków jeździ tam na doskonałe placki ziemniaczane- to jednak wszystko. Ostatnio jednak, za sprawą zaproszenia od moich teściów, miałam okazję wyrobić sobie zdanie na temat […]

Continue Reading

Czy na pewno chciałabym mieszkać w pałacu? Pszczyna i odrobina refleksji o życiu…

Zanim zdecydowaliśmy się tam zatrzymać, wielokrotnie mijaliśmy ją po drodze w góry. Plany na zwiedzanie tego miejsca mieliśmy już od dawna, zawsze jednak coś stawało nam na przeszkodzie… Aż w zeszły weekend w końcu się udało. Na dodatek było tak miło, że do Pszczyny na pewno jeszcze wrócimy. Atrakcji jest tam bowiem zdecydowanie więcej, niż […]

Continue Reading

Egzotyki w Sosnowcu ciąg dalszy…

Olkusz- Srebrne Miasto Toruń- Miasto Pierników Sosnowiec- Miasto Mem’ów I… chyba nieprzypadkowo. Ale, jak to mówią: „Na bezrybiu i rak ryba”. to samo przysłowie można odnieść do Bombaj Tandoori- restauracja indyjska i polska . Pokrewieństwo kultur wzrusza i daje się odczuć w podawanych potrawach, z przewagą rodzimych wpływów oczywiście. Nie żebym się czepiał, jedzenie jako takie  było […]

Continue Reading