Czekając na zimową aurę, która jak na złość w tym roku nie chce nadejść, ostatnią niedzielę postanowiliśmy spędzić wycieczkowo, ale zdecydowanie bardziej miejsko- wracając do Pszczyny. Podczas naszej ostatniej wizyty zwiedziliśmy pszczyński pałac. Tym razem, mimo iż wiszące na niebie chmury pewnie nie wszystkich zachęcały do spacerów, dzień spędziliśmy na świeżym powietrzu. Wycieczkę zaczęliśmy od […]
Tym razem po węgiersku….
„Balaton” jest jedną z niewielu restauracji w obrębie Starego Miasta, która trwa nieprzerwanie odkąd pamiętam. Może jedyną oprócz „Wierzynka”? Została założona w 1969 roku i niestety da się to zauważyć. wystrój wnętrz a chyba niezmienny od 50 lat a toaleta z pewnością. To psuje wrażenie ogólne i to bardzo. Wstyd, że właścicielowi żal pieniędzy na […]
Dwie „Michy”
Zacznę od końca. Tuż przed wyjściem z baru „Micha” Katowice moja żona rzekła: „Dwa lata czekałam aby zjeść takiego bajgla jak w Gliwicach”. Tu recenzja mogłaby się skończyć przyznaniem pięciu gwiazdek, ale gwoli formalności… … Dwa lata temu w Gliwicach, nieopodal tamtejszej Palmiarni odkryliśmy bar „Micha”. Prostota i minimalizm wnętrza oraz bogactwo zdrowych smaków na […]
Z wizytą wśród alpak….
Wizyta w Alpakarium chodziła za mną już od jakiegoś czasu. Mimo, iż poza zoo nie miałam z tymi wdzięcznymi stworzeniami za wiele do czynienia, uważam że są magnetyzująco piękne. Dlatego, kiedy siostra wysłała mi linka reklamującego „spacer z alpakami” nie zastanawiałam się długo. Jeziorkowo, bo tak nazywa się miejsce, które organizuje tego rodzaju atrakcje, znajduje […]
Co robić w okolicach Lubniewic… atrakcje nie tylko dla rodzin z dziećmi.
Po ostatnim wpisie można odnieść mylne wrażenie, że nasze tegoroczne wakacje nie należały do najbardziej udanych. Nic bardziej mylnego. Smutek budzi wprawdzie totalna niechęć do wykorzystania potencjału całkiem przyjemnej miejscowości, my jednak znaleźliśmy tam wszystko, czego było nam trzeba. W znaczącej części dzięki ośrodkowi Zielony Cypel, pod nosem mieliśmy bowiem zarówno kąpielisko z piaszczystą plażą, plac […]
Pożegnanie…
Lubniewice to miejsce, do którego czuję sentyment i do którego wracam. Dlaczego? Pewnie dlatego, że będąc 7-8 latkiem byłem tam o raz pierwszy z rodzicami i siostrą spędzając niezapomniane wakacje. Nauczyłem się pływać, wchodzić na kajak na środku jeziora… itd. itp. To było 40 lat temu i wtedy Lubniewice wyglądały tak jak na filmie „Sztuka […]
PP Pension Poczdam
PP Pension brzmi jak AAA Auto, ale tutaj podobieństwa się kończą. Pensjonat w Poczdamie to kwintesencja dobrego smaku i niemieckiego porządku. Umiejscowienie idealne i to zarówno jeżeli chodzi o otoczenie, jak i odległość od głównych atrakcji turystycznych. Sam pensjonat to willa z początku XX w. (na moje oko) i jak na willę przystało w dzielnicy […]
Filmpark Babelsberg czyli „szit end szajs 2019” vol. I
Jak już wcześniej kilkukrotnie wspominałam w życiu naszej rodziny rozpoczął się czas, kiedy planując wakacje i wyjazdy myślimy również o atrakcjach typowo dziecięcych. I to nawet nie dlatego, że nasze dziecko jakoś bardzo się tego domaga- wręcz przeciwnie. Przyzwyczailiśmy ją chyba do tak różnych sposobów spędzania wolnego czasu, że nieraz zdarzało nam się słyszeć: „Będziemy […]
Poczdam- śladami historii wśród parków i pałaców vol. II
Kolejny dzień naszego pobytu, czyli środę, zarezerwowaliśmy sobie na Nowe Ogrody i Pałac Cecilienhof, kojarzący się chyba wszystkim z konferencją poczdamską. Po drodze zatrzymaliśmy się na chwilę w Alexandrówce czyli kolejnej części Poczdamu zbudowanej specjalnie dla przyjezdnych. Tym razem było to dwunastu śpiewaków z chóru żołnierzy rosyjskich. Obecnie, oprócz klimatycznego osiedla wpisanego na listę światowego […]
Poczdam- śladami historii wśród parków i pałaców, vol. I
Po dłuższej ciszy na blogu spowodowanej faktem, że praktycznie cały czerwiec spędziliśmy w domu, wracam. I to z dłuższym cyklem dotyczącym naszych tegorocznych wakacji. Wypoczynek 2019 postanowiliśmy spędzić w kraju, żeby jednak zupełnie nie porzucić projektu „Gibscy na europejskich dróżkach” choć na kilka dni wyskoczyliśmy za granicę. Ponieważ tym razem zdecydowaliśmy się ulokować nieopodal naszej […]