Jak zazwyczaj, tak i tym razem nasza wycieczka nie mogła obyć się bez dobrego obiadu w nowym miejscu. Mimo bardzo turystycznego charakteru Podzamcza możliwości gastronomicznego wyboru były niestety dość ograniczone… Ponieważ jednak internetowe opinie całkiem pochlebnie wyrażały się o restauracji „Stodoła” tam właśnie skierowaliśmy nasze kroki. Miejsce znajduje się tuż przy drodze prowadzącej do zamku […]
Szlakiem Orlich Gniazd czyli o tym czy w każdym zamku mieszka smok…
Ponieważ nasza kolejna wycieczka przypadła na Dzień Dziecka przy wyborze miejsca staraliśmy się szerokim łukiem omijać wszelkie zorganizowane imprezy i towarzyszące im tłumy, za którymi nie przepadamy. A ponieważ pogoda zapowiadała się całkiem nieźle zdecydowaliśmy się świętować ten czas na świeżym powietrzu. Wybór padł w końcu na Zamek Ogrodzieniec gdzie główne obchody święta naszych milusińskich […]
Obiad w amerykańskim stylu wg Champs…
Ponieważ każda zabawa, zwłaszcza ta na świeżym powietrzu, wzmaga apetyt, naszą wizytę w parku Miniatur należało zakończyć obiadem. Trochę szkoda, że na samym terenie parku nie można znaleźć restauracji z prawdziwego zdarzenia, z obiadem musieliśmy więc poczekać do momentu kiedy skończymy zwiedzanie. Pani obsługująca karuzelę poleciła nam wprawdzie restaurację znajdującą się na terenie Dinolandii, ponieważ […]
Świat w miniaturze, czyli o tym jak Czupi trafiła do Inwałdu…
Dzisiaj może trochę bardziej komercyjnie, ale takie miejsca również warto czasem odwiedzić, z dziećmi natomiast- to już szczególnie. Gdzie nas tym razem wywiało? Do Inwałdu. Mimo niezbyt optymistycznych prognoz pogody postanowiliśmy zamówić bilety i w drogę (polecam opcję zakupu przez internet, zawsze wychodzi trochę taniej a przy czteroosobowej rodzinie nie jest to już najtańszy wyjazd). […]
Ze starego coś nowego, czyli Gibscy w Muzeum Śląskim….
Ostatnio, trochę nie w naszym stylu, ale weekendy spędzaliśmy głównie w domu. Trochę ze względu na sytuację zawodowo- życiową, trochę z powodu gorszego nastroju, który raczej nie zachęca do podróży. Ponieważ jednak wszystko wróciło już do normy, najwyższy czas podnieść się z kanapy. Ponieważ zależało nam na wycieczce dość blisko domu, do tego prognozy zapowiadały […]
„Hotel Transylwania”
Hotel Corrado- Ostrawa- Czechy Już sam powyżej umieszczony zlepek słów powinien dać do myślenia. Zaniepokoić? Ubawić? Nie wiem. Jak kto woli. Z mojej strony lekka sugestia to tytuł wpisu- „Hotel Transylwania”. To moje pierwsze skojarzenie po zapoznaniu się z owym przybytkiem gastronomiczno- hotelarskim z trzema gwiazdkami. Gwiazdek nie było widać bo mnogość wypchanych głów, poroży […]
Ostrawa- idealne miejsce na rodzinny weekend…
O zwiedzaniu Ostrawy Maciek mówił mi już w zeszłym roku. Bo blisko, tyle razy przejeżdżaliśmy tamtędy jadąc na wakacje… Co jednak ciekawego może być do zobaczenia w typowo przemysłowym mieście. Po poszperaniu w necie okazało się jednak, że całkiem sporo… Dlatego kiedy tylko udało nam się wygospodarować wolny weekend- ruszyliśmy…. I było naprawdę super. Hotel, […]
Gibscy polecają- co zjeść w Bochni…
Żona powiedziała: „W Bochni pójdziemy do Baru Szałaput…”. Oczyma wyobraźni ujrzałem „Jadłodajnię u Krysi” i bar mleczny „Twarde jajo”. „Spoko”- mruknąłem, pewnie nic lepszego tam nie ma. I tutaj się nie pomyliłem. Bar Szałaput jest miejscem położonym niemal w rynku i łatwo go znaleźć bo sąsiaduje z zakładem pogrzebowym, który dysponuje pięknym szyldem. Ponadto przybytek ów […]
„Arthropoda”, czyli jak trafiliśmy do królestwa motyli….
Dzisiaj raczej nie będzie zbyt długo nie jestem bowiem specjalistką w dziedzinie, którą chcę poruszyć. Niemniej miejsce, które odwiedziliśmy na pewno warte jest tego by o nim wspomnieć i je polecić. Na krótką wycieczkę lub do odwiedzenia przy okazji. O czym mowa? O Muzeum Motyli w Bochni. Ponieważ prognozy pogody na weekend nie były najlepsze, szukając miejsca […]
Moje Wielkie Ateńskie Ferie
A było to tak. W podróż wyruszyłam otoczony wianuszkiem niewiast, jak zwykle. Już wtedy wiedziałem, że nie mam nic do powiedzenia i jest to stan, który bardzo lubię. Ja nic nie wiem, nie znam się, mogę ponieść walizkę. Jest jednak jeden warunek pozwolenia sobie na taką ironię… trzeba mieć doskonale przygotowaną do podróży partnerkę. Kolejna […]