Czekając na zimową aurę, która jak na złość w tym roku nie chce nadejść, ostatnią niedzielę postanowiliśmy spędzić wycieczkowo, ale zdecydowanie bardziej miejsko- wracając do Pszczyny. Podczas naszej ostatniej wizyty zwiedziliśmy pszczyński pałac. Tym razem, mimo iż wiszące na niebie chmury pewnie nie wszystkich zachęcały do spacerów, dzień spędziliśmy na świeżym powietrzu. Wycieczkę zaczęliśmy od […]
Dwie „Michy”
Zacznę od końca. Tuż przed wyjściem z baru „Micha” Katowice moja żona rzekła: „Dwa lata czekałam aby zjeść takiego bajgla jak w Gliwicach”. Tu recenzja mogłaby się skończyć przyznaniem pięciu gwiazdek, ale gwoli formalności… … Dwa lata temu w Gliwicach, nieopodal tamtejszej Palmiarni odkryliśmy bar „Micha”. Prostota i minimalizm wnętrza oraz bogactwo zdrowych smaków na […]
„Górny Śląsk na przestrzeni dziejów”, czyli do jakiego muzeum warto zabrać dziecko…
Ponieważ w trakcie naszej ostatniej wizyty Muzeum Śląskie zrobiło na nas naprawdę dobre wrażenie postanowiliśmy iść za ciosem i tym razem zwiedzić wystawy stałe. O ile sztuka polska czy historia teatru to dla małego dziecka po prostu oglądanie kolorowych obrazków, o tyle Śląsk na przestrzeni dziejów to już zupełnie inna bajka, robiąca wrażenie chyba na […]
Czupi na górskim szlaku- z Bielska na Kozią Górę
Ponieważ ten sezon układał się jakoś tak, że do tej pory nie udało nam się w pełnym składzie wyskoczyć w góry, w miniony weekend postanowiliśmy to nadrobić. Wybierając trasę kierowałam się tym, żeby nie była zbyt trudna (Klara waży w tym momencie prawie 15 kg i noszenie jej na plecach staje się powoli nie lada […]
Z zamku prosto do „Stodoły”…
Jak zazwyczaj, tak i tym razem nasza wycieczka nie mogła obyć się bez dobrego obiadu w nowym miejscu. Mimo bardzo turystycznego charakteru Podzamcza możliwości gastronomicznego wyboru były niestety dość ograniczone… Ponieważ jednak internetowe opinie całkiem pochlebnie wyrażały się o restauracji „Stodoła” tam właśnie skierowaliśmy nasze kroki. Miejsce znajduje się tuż przy drodze prowadzącej do zamku […]
Szlakiem Orlich Gniazd czyli o tym czy w każdym zamku mieszka smok…
Ponieważ nasza kolejna wycieczka przypadła na Dzień Dziecka przy wyborze miejsca staraliśmy się szerokim łukiem omijać wszelkie zorganizowane imprezy i towarzyszące im tłumy, za którymi nie przepadamy. A ponieważ pogoda zapowiadała się całkiem nieźle zdecydowaliśmy się świętować ten czas na świeżym powietrzu. Wybór padł w końcu na Zamek Ogrodzieniec gdzie główne obchody święta naszych milusińskich […]
Ze starego coś nowego, czyli Gibscy w Muzeum Śląskim….
Ostatnio, trochę nie w naszym stylu, ale weekendy spędzaliśmy głównie w domu. Trochę ze względu na sytuację zawodowo- życiową, trochę z powodu gorszego nastroju, który raczej nie zachęca do podróży. Ponieważ jednak wszystko wróciło już do normy, najwyższy czas podnieść się z kanapy. Ponieważ zależało nam na wycieczce dość blisko domu, do tego prognozy zapowiadały […]
Operacja Alfa, czyli o tym, jak Czupi została terrorystą :)
Czekając cały czas na prawdziwą zimę postanowiliśmy kontynuować wyprawę szlakiem zamków polskich. Ponieważ jednocześnie chcieliśmy zajrzeć do czeskiej restauracji, której nie udało nam się odwiedzić podczas ostatniego pobytu, tym razem wylądowaliśmy w Bielsku- Białej. Z powodu trwającego właśnie, gorącego przedświątecznego okresu, z pakowaniem w centrum był pewien problem. Nie ma jednak tego złego co by […]
Czy na pewno chciałabym mieszkać w pałacu? Pszczyna i odrobina refleksji o życiu…
Zanim zdecydowaliśmy się tam zatrzymać, wielokrotnie mijaliśmy ją po drodze w góry. Plany na zwiedzanie tego miejsca mieliśmy już od dawna, zawsze jednak coś stawało nam na przeszkodzie… Aż w zeszły weekend w końcu się udało. Na dodatek było tak miło, że do Pszczyny na pewno jeszcze wrócimy. Atrakcji jest tam bowiem zdecydowanie więcej, niż […]
Gibscy polecają- co zjeść w Pszczynie…
SYNERGIA- to słowo klucz to tej powiastki. Kiedy wszystko współgra, to każdy z elementów współpracy zyskuje. Lokal o nazwie Sztamfer był na końcu łańcuszka, więc zyskał relatywnie najwięcej, choć nie musiał. W pojedynkę też dałby radę. A gdzież to taką symbiotyczną małą ojczyznę znaleźć, zapytacie? Ano Pszczyna Panie! Bardzo pozytywnie mnie rozczarowała. W mojej jaźni jawiła się […]