Poczdam- śladami historii wśród parków i pałaców, vol. I

Po dłuższej ciszy na blogu spowodowanej faktem, że praktycznie cały czerwiec spędziliśmy w domu, wracam. I to z dłuższym cyklem dotyczącym naszych tegorocznych wakacji. Wypoczynek 2019 postanowiliśmy spędzić w kraju, żeby jednak zupełnie nie porzucić projektu „Gibscy na europejskich dróżkach” choć na kilka dni wyskoczyliśmy za granicę. Ponieważ tym razem zdecydowaliśmy się ulokować nieopodal naszej […]

Continue Reading

„Hotel Transylwania”

Hotel Corrado- Ostrawa- Czechy Już sam powyżej umieszczony zlepek słów powinien dać do myślenia. Zaniepokoić? Ubawić? Nie wiem. Jak kto woli. Z mojej strony lekka sugestia to tytuł wpisu- „Hotel Transylwania”. To moje pierwsze skojarzenie po zapoznaniu się z owym przybytkiem gastronomiczno- hotelarskim z trzema gwiazdkami. Gwiazdek nie było widać bo mnogość wypchanych głów, poroży […]

Continue Reading

Ostrawa- idealne miejsce na rodzinny weekend…

O zwiedzaniu Ostrawy Maciek mówił mi już w zeszłym roku. Bo blisko, tyle razy przejeżdżaliśmy tamtędy jadąc na wakacje… Co jednak ciekawego  może być do zobaczenia w typowo przemysłowym mieście. Po poszperaniu w necie okazało się jednak, że całkiem sporo… Dlatego kiedy tylko udało nam się wygospodarować wolny weekend- ruszyliśmy…. I było naprawdę super. Hotel, […]

Continue Reading

Moje Wielkie Ateńskie Ferie

A było to tak. W podróż wyruszyłam otoczony wianuszkiem niewiast, jak zwykle. Już wtedy wiedziałem, że nie mam nic do powiedzenia i jest to stan, który bardzo lubię. Ja nic nie wiem, nie znam się, mogę ponieść walizkę. Jest jednak jeden warunek pozwolenia sobie na taką ironię… trzeba mieć doskonale przygotowaną do podróży partnerkę. Kolejna […]

Continue Reading

Metrem wokół Aten, czyli o tym jak Gibscy trafili do Pireusu

Nasz wyjazd do Grecji to jednak nie tylko zwiedzanie Aten, w przerwie między oglądaniem starożytnych ruin postanowiliśmy bowiem odwiedzić Pireus. Dojazd nie stanowi żadnego problemu ponieważ bezpośrednio do Pireusu dojeżdża jedna z linii ateńskiego metra. Tak więc ok. 30 min w wagonie i jesteśmy na miejscu. Niestety wrażenie po wyjściu z peronu nie jest zbyt […]

Continue Reading

Ateny- miasto cudów i … brudu vol. 2

Było trochę narzekania- teraz czas spojrzeć na naszą wycieczkę z tej drugiej, zachwycającej strony. Bo choć dla mnie Ateny to miasto raczej na jednorazową wyprawę, na pewno warto. Zwłaszcza w sezonie zimowym. Podczas naszego pobytu słońca nie brakowało, temperatura oscylowała w granicach 15 stopni, uważam to więc za idealny klimat na zwiedzanie miasta. Wiem, że […]

Continue Reading

Ateny- miasto cudów i…. brudu vol. I

Ateny zawsze już będą miały dla mnie słodko- gorzki smak a cudowne wrażenia z podróży przeplatać się będą z pewnym rozczarowaniem. Wszystko za sprawą kieszonkowca, którego ofiarą padliśmy. Owszem, wiedziałam, że trzeba tu szczególnie uważać na rzeczy osobiste. Ale małe dziecko, wózek, tłok w metrze… Wszystko to uśpiło naszą czujność na tyle, że na stacji […]

Continue Reading

Tego jeszcze nie było… Czupi w samolocie

Po wielu wyprawach samochodowych, tych bliższych i tych dalszych, przyszła pora na pierwszy lot Czupi samolotem. Mimo, iż starałam się przygotować do tej podróży jak najlepiej, nie ukrywam, że byłam pełna obaw. Jak moje energiczne dziecko da radę ponad dwie godziny wysiedzieć u mamy na kolanach? Czy zmiany ciśnienia nie będą jej zbyt mocno dokuczać? […]

Continue Reading

Gibscy polecają- co zjeść w Pszczynie…

SYNERGIA- to słowo klucz to tej powiastki. Kiedy wszystko współgra, to każdy z elementów współpracy zyskuje. Lokal o nazwie Sztamfer był na końcu łańcuszka, więc zyskał relatywnie najwięcej, choć nie musiał. W pojedynkę też dałby radę. A gdzież to taką symbiotyczną małą ojczyznę znaleźć, zapytacie? Ano Pszczyna Panie! Bardzo pozytywnie mnie rozczarowała. W mojej jaźni jawiła się […]

Continue Reading

Ale czad!- czyli o tym, czy do tej Chorwacji w ogóle warto się wybrać

Po dwudniowym postoju w austriackim Grazu wyruszyliśmy do Chorwacji. Znam kozaków, którzy jednym ciągiem pokonują trasę z Polski do kraju wicemistrzów świata w piłce nożnej, ale podróżując z małym dzieckiem nie polecam. To raczej awykonalne a na pewno bardzo męczące i niebezpieczne. Minąwszy granicę Słowenii z Chorwacją, kilkanaście kilometrów dalej, z moich ust wydobywały się […]

Continue Reading