Z wizytą wśród alpak….

Wizyta w Alpakarium chodziła za mną już od jakiegoś czasu. Mimo, iż poza zoo nie miałam z tymi wdzięcznymi stworzeniami za wiele do czynienia, uważam że są magnetyzująco piękne. Dlatego, kiedy siostra wysłała mi linka reklamującego „spacer z alpakami” nie zastanawiałam się długo. Jeziorkowo, bo tak nazywa się miejsce, które organizuje tego rodzaju atrakcje, znajduje […]

Continue Reading

Obiad w amerykańskim stylu wg Champs…

Ponieważ każda zabawa, zwłaszcza ta na świeżym powietrzu, wzmaga apetyt, naszą wizytę w parku Miniatur należało zakończyć obiadem. Trochę szkoda, że na samym terenie parku nie można znaleźć restauracji z prawdziwego zdarzenia, z obiadem musieliśmy więc poczekać do momentu kiedy skończymy zwiedzanie. Pani obsługująca karuzelę poleciła nam wprawdzie restaurację znajdującą się na terenie Dinolandii, ponieważ […]

Continue Reading

Świat w miniaturze, czyli o tym jak Czupi trafiła do Inwałdu…

Dzisiaj może trochę bardziej komercyjnie, ale takie miejsca również warto czasem odwiedzić, z dziećmi natomiast- to już szczególnie. Gdzie nas tym razem wywiało? Do Inwałdu. Mimo niezbyt optymistycznych prognoz pogody postanowiliśmy zamówić bilety i w drogę (polecam opcję zakupu przez internet, zawsze wychodzi trochę taniej a przy czteroosobowej rodzinie nie jest to już najtańszy wyjazd). […]

Continue Reading

Co zjeść w Oświęcimiu… – Gibscy polecają

Powrócę jeszcze w kilku słowach do naszej zeszłotygodnodniowej wycieczki, a dokładnie do jej strony kulinarnej. Jeszcze przed wyjazdem, jako osoba od planowania, dostałam zadanie wyboru miejsca, gdzie moglibyśmy w drodze powrotnej zawitać na obiad. Po przestudiowaniu trasy zaproponowanej przez niezawodne Google Maps doszłam do wniosku, że najsensowniej będzie jako miejsce posiłku wybrać Oświęcim. Tylko co […]

Continue Reading

Czupi na górskim szlaku- po raz pierwszy…

Planowanie tej wycieczki rozpoczęłam chyba jeszcze zanim Klara pojawiła się na świecie, a wyprawy z cyklu „Czupi na górskim szlaku” od dawna były moim cichym marzeniem. Na początku były to jedynie mgliste wyobrażenia na temat tego, co chcę robić z naszym Maleństwem. Kiedy jednak postanowiliśmy, że praktycznie na cały sierpień zaszyjemy się w Ponikwi, nie […]

Continue Reading

Coś na ząb – Sucha Beskidzka

Drugi miesiąc życia Czupurka to jednocześnie jej pierwszy dłuższy wyjazd. Jak na prawdziwą turystkę przystało. Kto by tam siedział w domu kiedy można podróżować. A ponieważ mamy cudowną możliwość zaszycia się w drewnianym domku w Beskidzie Małym, ochoczo z niej skorzystaliśmy. Mieliśmy nadzieję nie tylko zwiedzić nieco okolicę, ale i znaleźć jakieś nowe, ciekawe miejsce, […]

Continue Reading