„Hotel Transylwania”

Hotel Corrado- Ostrawa- Czechy

Już sam powyżej umieszczony zlepek słów powinien dać do myślenia. Zaniepokoić? Ubawić? Nie wiem. Jak kto woli. Z mojej strony lekka sugestia to tytuł wpisu- „Hotel Transylwania”.

To moje pierwsze skojarzenie po zapoznaniu się z owym przybytkiem gastronomiczno- hotelarskim z trzema gwiazdkami. Gwiazdek nie było widać bo mnogość wypchanych głów, poroży i skór zwierzęcych porywa niemal całą powierzchnię CORRADO. Pozostałe wolne miejsce jest wykorzystane na ekspozycję staroci począwszy od kolekcji starych budzików, poprzez gramofony, maszyny do szycia i szafy grające, aż do wyremontowanego przedwojennego motocykla.

Instytucja zadziwia w każdej chwili i na każdym kroku. „Ruchoma podłoga” w korytarzu, wanna z hydromasażem na środku pokoju, no i strzelnica w cenie noclegu. Ano, czeski film! Ale jest czysto. Podkreślam bo to najważniejsze. Nocleg dla naszej trójki to koszt 200 PLN ze śniadaniem, które ma postać półszwedzkiego stołu. Dużo i smacznie bo świeże pieczywo, sery, wędliny.

Minusem jest mały, nieustawny parking, strzeżony jednak przez faszystowskiego „Tygrysa” (sic!).

Muzeum rozmaitości i ja to lubię, bo co mógłbym napisać o Sheratonie, Holiday’u czy Carltonie? Wszystkie mają standard określony- nuda.

Zajrzyj do....

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.