Czupi poznaje Polskę- co zobaczyć w Opolu

Wizyta w Opolu chodziła za nami już od dłuższego czasu. Trochę ze względu na zoo, które bardzo lubimy odwiedzać w każdym miejscu w Europie, trochę dlatego, że po nieudanym wyjeździe feryjnym do którego ostatecznie nie doszło, zaczynało nas już nosić. No i trzeba było w końcu wykorzystać bon turystyczny. Tym razem kierunek wyjazdu wybierał Maciek, jak się jednak okazało był to wybór bardzo trafny. Nie mieliśmy spiny na odhaczenie jak największej ilości obowiązkowych punktów turystycznych, było więc trochę łażenia po mieście, trochę zwiedzania a lista miejsc, które z naszej strony polecamy odwiedzić znajduje się na dole.

Opolska Wenecja – idealne miejsce na spacer, nad Młynkówką stanowiącą prakoryto Odry, która podczas powodzi w 1600 r. nieco zmieniła swój bieg. Miejsce to oddziela centrum Opola od dużo spokojniejszej dzielnicy willowej, którą również warto odwiedzić. Odbijające się w tafli wody kamieniczki wyjątkowo wyglądają podobno po zmroku, podświetlone kolorową iluminacją- ze względu na wczesną porę snu naszego dziecka tego spektaklu akurat nie udało nam się zobaczyć, jednak o zachodzie słońca również prezentowały się pięknie.

Fontanna Barlickiego na Stawie Zamkowym- kolejne miejsce na przyjemny spacer niedaleko wieży piastowskiej i Muzeum Piosenki. W określonych godzinach organizowane są tutaj pokazy typu „światło- dźwięk”- na nie niestety również nie udało nam się trafić, ale spędziliśmy nad stawem „złotą godzinę” i było naprawdę bardzo urokliwie. Tym bardziej, że tuż obok znajduje się naprawdę bardzo dobra czeska restauracja, w której przy okazji można coś przekąsić. Dla dzieci- również niedaleko, bo tuż koło uniwersytetu- duży plac zabaw, na którym mogą się wyszaleć.

Opolskie zoo, zlokalizowane na Wyspie Bolko, w sercu zielonego parku, może nie najbardziej okazałe na świecie, ale bardzo ładnie urządzone. Wędrując alejkami ogrodu odbywamy jednocześnie podróż prze geograficzne krainy, w których oglądać możemy najbardziej charakterystyczne dla nich gatunki zwierząt. Wszystko w otoczeniu naprawdę bardzo ładnie zaprojektowanej przestrzeni, pełnej drzew, krzewów i kwiatów. Dodatkową atrakcją są organizowane o kreślonych godzinach pokazy karmienia zwierząt (nam udało się zobaczyć pałaszujące goryle). Prócz tego standardowe w takich miejscach punkty gastronomiczne, ale też karczma, całkiem spory plac zabaw oraz park linowy na którym nasza 4- latka poradziła sobie naprawdę bardzo dobrze (i to kilkukrotnie). Na terenie ogrodu znajduje się także mini zoo, w trakcie naszej wizyty było ono niestety nieczynne, specjalną karmą można było jednak nakarmić chociażby ryby. Bilety normalne kosztują 27 PLN, ulgowe 18 PLN, dzieci do lat 3 standardowo wchodzą za darmo. Aby uniknąć kolejki w kasie istnieje możliwość zakupów biletów on- line lub w specjalnych biletomatach przy wejściu. Jest to już kolejne zoo w naszej karierze, na koncie mamy ich już trochę, zdecydowanie jednak jest w czołówce jeśli chodzi o ulubieńców. Polecamy dla wszystkich, którzy lubią takie atrakcje.

Muzeum Wsi Opolskiej – zgodnie z niedawną zapowiedzią kolejny już, odwiedzony przez nas w tym roku obiekt tego typu, założony w 1961 r., zajmujące powierzchnię 10 ha. Jest to jedyna z odwiedzonych przez nas atrakcji, do której trzeba dojechać samochodem, dodatkowym plusem Opola jest bowiem fakt, że wszędzie jest blisko i każda z turystycznych atrakcji znajduje się w zasięgu niezbyt odległego spaceru. Ale wracając do muzeum- jego teren jest naprawdę rozległy, pełen drzew i zieleni- doskonałe miejsce na rodzinny spacer. Przewidziane są tutaj dwie trasy zwiedzania- my oczywiście zdecydowaliśmy się na tę dłuższą, zależało nam bowiem aby zobaczyć wszystko co skansen ma do zaoferowania. A zobaczyć można naprawdę dużo- prócz budynków mieszkalnych także kościół, szkołę, karczmę a nawet młyn wodny. Do tego sklep i aptekę. Jest też jedna sala bardziej multimedialna, gdzie dzieci mogą się trochę pobawić grami inspirowanymi tradycyjnymi wyrobami np. układać bogato dekorowaną pisankę według przedstawionego wzoru. Nam udało się również trafić na kilka wystaw miejscowych rękodzielników i nawet zakupić co nieco na pamiątkę i na prezent. Skansen czynny jest od 10 do 18 a bilety można nabyć w cenach 12 PLN za bilet normalny i 6 PLN za bilet ulgowy.

Muzeum Polskiej Piosenki– prawdziwy raj dla fanów polskiej muzyki, w którym z całą pewnością możnaby spędzić cały dzień jeśli ktoś chciałby dokładnie obejrzeć a raczej odsłuchać każdy „eksponat”.My pierwotnie nie mieliśmy go w planach, jednak chwilowe załamanie pogody sprawiło, że na szybko szukaliśmy czegoś pod dachem. I w sumie nie zawiedliśmy się. Całe muzeum jest kompletnie multimedialne, pełne nagrań z praktycznie każdego rodzaju polskiej muzyki rozrywkowej. Zwiedza się go ze specjalnym audiobookiem wraz ze słuchawkami, wybierając interesujące nas treści z rozciągających się po całym muzeum ekranów. I to ta właśnie możliwość sprawiła, że nawet Klarka była w stanie spędzić tam naprawdę długi czas- magia ekranu jednak działa. Poza muzyczną podróżą, którą odbyć możemy na dole, jest jeszcze piętro- tam można między innymi obejrzeć sceniczne kreacje największych gwiazd a także pobawić się w przymierzanie estradowych strojów- także wirtualnie.

Podsumowując, Opole jest wprost idealnym miejscem na rodzinny, weekendowy wypad. Na pewno nikt nie będzie się nudził i każdy znajdzie dla siebie jakąś interesującą atrakcję. Do tego fakt, że praktycznie wszędzie jest blisko na pewno nie pozostaje bez znaczenia. No i samo miasto- prócz atrakcji „must see” robi po prostu przyjemne wrażenie, spokojne spacery bez celu też więc na pewno będą dobrym pomysłem. A o miejscu gdzie się zatrzymaliśmy i gdzie naszym zdaniem warto wstąpić na małe co nieco napiszę w osobnym poście. Niemniej Opole polecam wszystkim- wpadnijcie a na pewno nie będziecie żałować.

Zajrzyj do....

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.