Czupi na szlaku- Dolina Eliaszówki

Tego dnia pogoda nie zachęcała wprawdzie do wypadu w góry, aby jednak nie siedzieć w domu postanowiliśmy wrócić do eksploracji najbliższej okolicy i wybrać się do Doliny Eliaszówki. Mówiąc najbliższej mam na myśli naprawdę małe dystanse, do Czernej bowiem, skąd startuje szlak, mamy jedynie 15 km.

Dolina Eliaszówki znajduje się na terenie Parku Krajobrazowego Dolinek Krakowskich i jak łatwo się domyślić, swoją nazwę zaczerpnęła od potoku Eliaszówka, który płynie jej dnem. A raczej płynął obecni bowiem jest uznawany za górny odcinek Krzeszówki.

Na wycieczkę najlepiej wyruszyć z parkingu pod klasztorem Karmelitów Bosych w Czernej. Stamtąd żółtym szlakiem turystycznym ruszamy ścieżką w dół, aż dochodzimy do asfaltowej drogi, która dalej, żółtymi znakami zaprowadzi nas do Źródła Św. Eliasza. Stoi nad nim kapliczka z XIX w. a samo źródło ocembrowane jest w kształcie serca. Według legendy ten kto napije się wody, która stamtąd pochodzi znajdzie prawdziwą miłość- stąd też inna nazwa tego miejsca- źródło miłości. Od tego miejsca nasza wycieczka podążać będzie za czerwonymi znakami ścieżki spacerowej. Wzdłuż trasy podziwiać możemy między innymi pozostałości po starym murze otaczającym ziemie klasztorne, cały czas wędrując ścieżką między drzewami. Okolica przepięknie wyglądać musi jesienią kiedy pod nogami ściele się dywan z kolorowych, szeleszczących liści- na pewno więc wrócimy tutaj podziwiać polską, złotą jesień.

Idąc dalej dochodzimy do kopalni wapienia „Czatkowice”, na teren której wejść już jednak nie możemy, gdyż zakład ten cały czas działa. Stojąc na wzgórzu można jednak podziwiać wyrobisko, które robi naprawdę niemałe wrażenie. Szczególna gratka zwłaszcza dla małych wielbicieli ciężkich maszyn, jeśli wędrujemy z dziećmi.

Tuż za kopalnią zobaczyć możemy tzw. Bramę Siedlecką, która była kiedyś częścią klasztornych murów, ostatnią zaś atrakcją jaką napotkamy podczas naszej wędrówki są monumentalne ruiny Diabelskiego Mostu. W czasach swojej świetności budowla ta miała 18 m wysokości, 120 m długości oraz 9,5 m szerokości i łączyła klasztor z majątkiem Karmelitów w pobliskim Siedlcu. Za mostem znajdował się budynek z pokojami gościnnymi, pralnią oraz stajnia, stała tam również kapliczka, w której odprawiano nabożeństwa dla służby oraz osób świeckich. O ile pierwotnie most ten miała nazwę anielskiego, o tyle okoliczni mieszkańcy zaczęli nazywać go diabelskim sądząc, że raz w roku odbywa się tutaj zjazd diabłów, czarownic i złych duchów, któremu przewodzi sam Lucyfer przy pomocy Belzebuba. Inna legenda głosi natomiast, że pod mostem zakopany jest skarb strzeżony przez samego diabła inny zaś duch na samym moście czeka na największych grzeszników, których porywa i topi w Czarnym Stawie w Tenczynku.

Wycieczkę zakończyć możemy jeszcze podziwiając niewielki wodospad, tuż przed wejściem na drogę asfaltową, która na powrót zaprowadzi nas na klasztorny parking.

Tym wszystkim, dla których tego dnia byłoby jeszcze za mało zwiedzania, polecam zobaczyć sam klasztor. Został on ufundowany w XVII w. przez Agnieszkę z Teńczyńskich Firlejową, która jako dobra przekazała zakonnikom także wsie Paczółtowice, Siedlec, Żbik oraz młyn Chechło. Aż do 1805 r. miejsce to było objęte klauzurą, wierni więc nie mieli do niego wstępu. Sam klasztor ma plan czworoboku w centrum którego znajduje się niewielki kościół. W bocznych skrzydłach znajdują się pomieszczenia wspólne oraz cele zakonników, do zabudowań przylega także cmentarz. Na stoku wzgórza, na którym jest zbudowany wzniesiono także stacje drogi krzyżowej oraz kilka kapliczek. Przy klasztorze działa Dom Pielgrzyma, w którym znajdziemy muzeum, księgarnię oraz restaurację serwującą naprawdę smaczne posiłki w korzystnych cenach. Korzystaliśmy już dwukrotnie i bardzo polecamy. Tym bardziej kiedy w słoneczny dzień można rozsiąść się na ławeczkach przy parkingu i podziwiać okolicę.

Nasza wycieczka do doliny Eliaszówki po raz kolejny pokazała nam, że turystyczne perełki można znaleźć także w najbliższej okolicy. Do Czernej na pewno będziemy jeszcze wracać, w międzyczasie postaramy się odkryć nowe urokliwe miejsca w pobliżu domu. w końcu kilka z podkrakowskich dolinek zostało jeszcze do odkrycia.

Dolina Eliaszówki

dystans: 4,1 km

suma podejść: 285 m

suma zejść: 279 m

czas przejścia: 2 h 11 min

Zajrzyj do....

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.