Czupi na górskim szlaku- z Zawoi na Mosorny Groń

Po naszych kilku ostatnich wyprawach w Beskid Śląski postanowiliśmy na chwilę porzucić to pasmo górskie i za namową szwagra mojego męża wybrać się w Beskid Żywiecki. Za cel obraliśmy sobie Mosorny Groń zdobywany niebieskim szlakiem prowadzącym z Zawoi.

U początków niebieskiego szlaku znajduje się zatoczka na kilka samochodów, gdzie spokojnie można znaleźć miejsce parkingowe, zwłaszcza gdy znajdziemy się tutaj w godzinach porannych. O 9.00, kiedy my zwykle startujemy, stał tam tylko jeden bus i to zdecydowanie nie od dzisiaj. Ponieważ jednak na jezdni niżej zalegało już trochę lodu nie zdecydowaliśmy się dojechać do samej góry, ale zostawiliśmy samochód ok. 500 m niżej, na poboczu.

Szlak niebieski, którym dzisiaj wędrowaliśmy to wg mapy 4 km marszu w jedną stronę, które powinny nam zgodnie z oznaczeniami zająć 1 h 25 min (chociaż wiadomo, że z dzieckiem, do tego w warunkach zimowych czas ten będzie o wiele dłuższy). Trakt już na samym początku wchodzi w las gdzie zaczyna dość stromo piąć się w górę, dlatego zwłaszcza przy oblodzeniu trzeba uważać. Przez część drogi towarzyszy nam jednak malowniczy Mosorny Potok, który uprzyjemnia i uatrakcyjnia wędrówkę. Po nieco dwóch kilometrach marszu w zimowej, leśnej scenerii dochodzimy do szlakowskazu, który wskazuje nam dalszą drogę w górę na Mosorny Groń lub lekkie, 100- metrowe odbicie z głównego traktu prowadzące do Wodospadu na Mosornym Potoku. Zimą zejście może być nieco niewygodne, zwłaszcza z dzieckiem, drewniane stopnie są bowiem naprawdę dość wysokie, zdecydowanie jednak warto zdobyć się na ten wysiłek. Wodospad, choć rozmiarami może nie imponuje, robi naprawdę duże wrażenie. Prawdziwa zimowa kraina czarów- zwisające sople, szum wody i płynący w dal potok. Chociaż wejść do lodowatej wody jak jeden ze śmiałków, którego tam spotkaliśmy, na pewno bym się nie odważyła 🙂

po chwili odpoczynku na ławeczce, która także znajduje się w okolicy wodospadu oraz kontemplacji pięknych widoków ruszyliśmy dalej. Od tej pory szlak praktycznie cały czas pnie się w górę klucząc między drzewami. Im wyżej jednak wchodzimy tym więcej możemy zobaczyć, wystarczy tylko pamiętać żeby od czasu do czasu odwrócić się za siebie. Po wyjściu z lasu na sam Mosorny Groń mamy jeszcze 5 min marszu. Prócz wyciągu znajduje się tam również punkt gastronomiczny (aktualnie oczywiście zamknięty chociaż wyciąg działał, załapaliśmy si bowiem na ostatni dzień otwarcia stoków) oraz drewniana wiata z której chętnie skorzystaliśmy na górze bowiem naprawdę mocno wiało. Pięknie było widać także cały masyw Babiej Góry, z której raz po raz podrywały się tumany śniegu, tego więc dnia Diablak pokazywał zdecydowanie swoją mniej przyjazną stronę. Niemniej widoki były piękne i choćby dla nich warto było się wdrapać na Mosorny Groń.

Drogę powrotną odbyliśmy praktycznie tą samą trasą, przynajmniej do wysokości wodospadu. Tam bowiem spotkaliśmy rodzinkę, która ostatnio często towarzyszy nam podczas górskich wędrówek i która z lasu wyprowadziła nas nieco inną trasą. Dla wszystkich więc, którzy nie znają tych terenów a też chcieliby zboczyć ze szlaku podpowiadam, że po dojściu do zejścia nad wodospad należy odbić ścieżką w prawo (dokładnie w odwrotną stronę niż prowadzi szlak) i po przejściu potoku, szeroką, łagodną trasą dostać można się do szlabanu w okolicy tartaku. Stamtąd już prostą drogą docieramy do samochodu chociaż wiele osób parkuje także pod samym szlabanem, na poboczu. Jest to zdecydowanie prostszy wariant podejścia pod wodospad, zwłaszcza jeśli wybieramy się tylko tam i to np. z małym dzieckiem. Warto rozważyć.

Wycieczkę na Mosorny Groń polecamy więc wszystkim, którzy nie boją się odrobinę zmęczyć przy wspinaniu, dystans nie jest bowiem duży i znajduje się praktycznie w zasięgu każdego. Dla tych, którzy nie czują się na siłach zostaje spacer do wodospadu- krótki, bez większych trudności, a miejsce zdecydowanie zasługuje na zobaczenie. Ja zresztą wiele innych zakątków Beskidu Żywieckiego gdzie pewnie postaramy się bywać częściej gdyż naprawdę warto.

Z Zawoi na Mosorny Groń

Zawoja Mosorne -> Wodospad na Mosornym Potoku (szlak niebieski)

Wodospad na Mosornym Potoku -> Mosorny Groń (szlak niebieski)

dystans: 10 km

suma podejść: 630 m

suma zejść: 630 m

czas przejścia: 4h 21 min

Zajrzyj do....

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.