Czupi na górskim szlaku- z Jaworza na Błatnią

Przyznam szczerze, że ta wycieczka chodziła za mną już od zeszłego sezonu. Jesienią jednak nie zdążyliśmy, zimą też się jakoś nie składało, wiosna natomiast do tej pory płatała nam pogodowe, mało śmieszne, figle. Wreszcie jednak udało się trafić na słoneczny weekend- wyruszyliśmy więc na Błatnią.

Zdecydowaliśmy się na szlak żółty z Jaworza, gdzie na końcu ulicy Turystycznej można zostawić samochód na bezpłatnym, leśnym parkingu. Miejsce to ma jeszcze jeden atut, ale o tym może trochę później.

Sam szlak na szczyt nie jest długi, liczy sobie bowiem nieco ponad 4 km, praktycznie cały czas pnie się jednak lekko w górę. Bardziej strome podejście czeka nas jedynie na samym końcu, jednak nawet zmęczone małe nóżki odpowiednio zmotywowane frytkami w schronisku dają radę. Zaletą trasy, zwłaszcza w ciepłe i słoneczne dni jest fakt, że znaczna jej część prowadzi lasem, co zapewnia naturalny cień i chłód. Słoneczko może nam nieco mocniej przygrzać jedynie na końcowym odcinku. Góra chce chyba w ten sposób sprawdzić naszą wytrwałość, każąc nam najbardziej stromy odcinek pokonywać w pełnym słońcu- o ile oczywiście pogoda dopisuje. Ze względu na zacienienie terenu oraz obecność małych potoczków spływających ze zbocza, zwłaszcza po deszczowych dniach szlak może okazać się naprawdę błotnisty. Nie jest to także trasa widokowa, aby zobaczyć panoramę okolicy wspiąć musimy się aż pod schronisko. My zresztą na tej wysokości zakończyliśmy naszą wyprawę choć sam szczyt Błatniej znajduje się nieco dalej. Pod schroniskiem obowiązkowa przekąska, pieczątka w książeczce PTTK i powrót tą samą trasą.

Tuż przy parkingu natomiast ulga dla zmęczonych stóp i nagroda za wytrwałość dla najmłodszych wędrowców- górska rzeka. Nie każdemu odpowiada pewnie lodowato zimna woda i kamieniste dno, niewiele jest jednak wyzwań, które przestraszyłyby Gibskich więc i te nas nie zniechęciły. Dodatkowa ochłoda w upalny dzień była bardzo mile widziana.

Wycieczkę zaliczamy naprawdę do niezwykle udanych, najlepsze są bowiem takie wyprawy, z których każdy wraca zadowolony. A już niedługo rozpoczynamy nowy górski projekt, który będziemy Wam relacjonować tutaj na blogu- próbujemy zdobyć Koronę Beskidu Śląskiego. Tak bardzo ulubiliśmy sobie to pasmo górskie, że temu naszemu wędrowaniu pora nadać jakąś formę. Już wkrótce, mam nadzieję, relacja z pierwszej wycieczki. Co to będzie? Wkrótce się przekonacie 🙂

Z Jaworza na Błatnią

Jaworze parking -> Przełęcz pod Przykrą (szlak żółty)

Przełęcz pod Przykrą -> schronisko PTTK na Błatniej (szlak żółty, szlak niebieski)

dystans: 8,3 km (w obie strony)

suma podejść: 467 m

suma zejść: 458 m

czas przejścia: 4 h 36 min (z uwzględnieniem przerw)

Zajrzyj do....

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.